W ostatniej części cyklu o stylach przywiązania opiszę ten z nich, który bywa najmniej spektakularny, a jednocześnie najbardziej stabilizujący. Bezpieczny styl przywiązania rzadko przyciąga uwagę. Nie ma w nim dramatów czy intensywności, bo jego istotą nie jest chaos ani walka, lecz poczucie bezpieczeństwa w relacji z innymi i z samym sobą.
Osoby przejawiające bezpieczny styl przywiązania potrafią być blisko, ale nie tracą siebie. Potrafią być same, ale nie czują się porzucone. Bliskość nie uruchamia w nich ani paniki, ani potrzeby ucieczki. Relacja jest dla nich źródłem wsparcia, a nie zagrożenia. Ten styl, opisany przez Johna Bowlby’ego i Mary Ainsworth jako wzorzec optymalny, rozwija się wtedy, gdy potrzeby emocjonalne dziecka były w wystarczającym stopniu zauważane, nazywane i regulowane przez opiekuna.
Skąd bierze się bezpieczny styl przywiązania?
Bezpieczny styl przywiązania rozwija się u dzieci, które doświadczały opieki:
- przewidywalnej i stabilnej,
- emocjonalnie dostępnej,
- reagującej na potrzeby dziecka,
- wystarczająco dobrej, a nie idealnej.
Opiekun nie musiał być perfekcyjny. Wystarczyło, że:
- był obecny emocjonalnie,
- potrafił uspokajać dziecko w stresie,
- naprawiał relację po błędach,
- dawał przestrzeń na autonomię.
Dziecko uczy się wtedy, że bliskość jest bezpieczna, jego potrzeby mają znaczenie, może ono polegać na innych i na sobie. W efekcie układ nerwowy rozwija zdolność regulacji, a relacje przestają być źródłem zagrożenia – stają się miejscem oparcia.
W dorosłym życiu…
W dorosłości bezpieczny styl przywiązania przejawia się względną stabilnością emocjonalną i relacyjną. Osoby z tym stylem zwykle nie boją się bliskości, ale też jej nie wymuszają,potrafią mówić o swoich potrzebach i granicach,regulują emocje bez uciekania w skrajności,a także nie interpretują automatycznie trudności w relacji jako zagrożenia jej istnienia.
Wewnętrzne przekonania u osób z bezpiecznym stylem przywiązania to m.in.:
– Mogę być blisko i nadal być sobą.
– Trudności i konflikty są częścią relacji, a nie jej końcem.
– Jeśli coś jest trudne, można o tym porozmawiać.
Relacje nie są wolne od napięć, ale napięcia te są do udźwignięcia i możliwe do modyfikacji lub naprawy.
Jak rozpoznać bezpieczny styl przywiązania w dorosłości?
Osoby z bezpiecznym stylem przywiązania zazwyczaj:
- czują się komfortowo w bliskości i autonomii,
- potrafią prosić o wsparcie i je przyjmować,
- nie reagują skrajnie na oddalenie czy konflikt,
- ufają innym, ale nie kosztem siebie,
- mają względnie stabilne relacje,
- potrafią brać odpowiedzialność za swoje emocje,
- nie boją się zależności, ale też nie uzależniają się od relacji.
Ważne! Bezpieczny styl przywiązania nie oznacza braku problemów czy idealnych relacji. Oznacza zdolność do radzenia sobie z trudnościami bez rozpadu więzi.
W relacjach romantycznych.
Wyobraźmy sobie Kasię i Pawła. Są ze sobą blisko, ale każde z nich ma też własne życie, potrzeby i granice. Gdy pojawia się konflikt, nie oznacza to katastrofy.
Kasia potrafi powiedzieć:
– Jest mi trudno, potrzebuję rozmowy.
Paweł odpowiada:
– Widzę to. Może nie od razu, ale wróćmy do tego spokojnie.
Nie ma tu dramatycznego testowania zaufania, lęku przed porzuceniem ani ucieczki. Jest przestrzeń na emocje i dialog. Relacja jest bezpieczną bazą, a nie polem bitwy.
W przyjaźni.
Osoby z bezpiecznym stylem przywiązania nie interpretują każdego opóźnienia czy braku kontaktu jako odrzucenia. Potrafią zaufać intencjom drugiej osoby, a gdy coś ich zrani – rozmawiają o tym.Bliskość nie oznacza więc potencjalnej i przewidywanej utraty niezależności, a dystans nie jest zagrożeniem dla więzi.
W pracy.
W środowisku zawodowym bezpieczny styl przywiązania sprzyja współpracy. Osoby te:
- lepiej radzą sobie z informacją zwrotną,
- nie traktują krytyki jako ataku na swoją wartość,
- potrafią korzystać z autorytetu bez uległości,
- budują stabilne relacje zespołowe.
Nie oznacza to braku stresu, ale większą odporność psychiczną w relacjach z innymi.
Co stanowi „centrum” bezpiecznego stylu przywiązania?
U podstaw bezpiecznego stylu przywiązania leży przekonanie:
– Mogę być w relacji i być bezpieczna/y.
To efekt doświadczania w ciągu życia sytuacji, w których bliskość nie rani, a jeśli pojawia się trudność – można nią „zarządzić”, innymi słowy: przepracować. Układ nerwowy nie musi być w stanie ciągłej gotowości. Jest miejsce na spokój, ciekawość i autentyczny kontakt.
Czy można „nauczyć się” bezpiecznego stylu przywiązania?
Tak. Bezpieczny styl przywiązania nie jest czymś danym raz na zawsze. Można go rozwijać – nawet jeśli w dzieciństwie dominowały inne wzorce. Pomagają w tym:
- Świadomość własnych schematów i reakcji.
- Relacje z osobami, które funkcjonują w sposób bezpieczny.
- Praca nad regulacją emocji.
- Psychoterapia, która daje doświadczenie bezpiecznej relacji korekcyjnej.
Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że bezpieczny styl przywiązania to perfekcja w każdym calu lub nie popełnianie błędów. To zdolność do bycia w relacji bez utraty siebie i bez ciągłego lęku.
Bezpieczny styl przywiązania – bliskość, która nie rani.
To styl, w którym miłość nie musi boleć, a relacja nie jest próbą przetrwania. To możliwość bycia widzianym, słyszanym i ważnym – bez dramatów, bez chaosu, bez strachu. I choć nie każdy zaczynał z tego miejsca, wielu może do niego stopniowo dojść.
Obraz Selcuk YILDIZ z Pixabay
O lękowo-ambiwalentnym stylu przywiązania przeczytasz TUTAJ.
O unikowym stylu przywiązania przeczytasz TUTAJ.
O zdezorganizowanym stylu przywiązania przeczytasz TUTAJ.
Obraz Selcuk YILDIZ z Pixabay





